Mangowe nabytki: sierpień


Ostatni wakacyjny miesiąc właśnie dobiega końca, upały już za nami, noce stają się coraz zimniejsze. To dobry czas na zaopatrzenie się w lektury na chłodniejsze wieczory. W sierpniu postanowiłam raczej zacząć uzupełniać zbierane przeze mnie tytuły, chociaż nie obyło się też bez nowości.
Moja kolekcja powiększyła się w sumie o 14 nowych tomów: Remina Gwiazda Piekieł, Hideout, Emma 4, Olimpos 2, Silver Spoon 4-5, Pandora Hearts 12, Seven Days 2, Monster 2, Pluto 5-6, Suppli 2-3 i Kamisama Kiss 8 (wydanie niemieckie).


W tym miesiącu sporo zamówiłam tytułów od Hanami, głównie skusiły mnie przeceny na literacka.pl. Kiedyś kupiłam pierwszy tom Suppli, bardzo podobała mi się okładka, a i fabuła wydawała się ciekawa. Jakoś później zapomniałam o tej pozycji, tomy były dość drogie (26 zł) i słyszałam, że dalej historia jest rozczarowująca. Mimo to teraz postanowiłam sama wyrobić sobie zdanie o tej mandze, zwłaszcza, że oprawa graficzna i tematyka jak najbardziej mnie przekonuje.


Dalej tytuły od Urasawy, kolejny tomy Monstera i Pluto. Na razie bardziej podoba mi się ten drugi tytuł, ale może Monster się jeszcze rozkręci. Na pierwszy rzut oka drugi „Potwór” wygląda nieco lepiej niż jedynka, nie ma spikselowanej jednej z początkowych stron, ale za to dalej druk wydaje się nieco wyblakły (w porównaniu np. do mang JPFa), oprócz kolorowych stron, które prezentują się bardzo ładnie.
Zastanawiam się nad innymi tytułami od Hanami, tylko nie wiem, które są lepsze, a które gorsze. Co macie na swoich półkach z tego wydawnictwa? Co polecacie, a co lepiej unikać?


Przeglądając kolejny tom Emmy nie mogę się doczekać, żeby go przeczytać, bo widzę jakieś romantyczne sceny pod koniec. Ogólnie nie spodziewałam się, że historia o pokojówce tak bardzo mi się spodoba. Mam nadzieję, że na naszym rynku zobaczymy więcej podobnych pozycji, a nie tylko shouneny, shoujo i horrory.

Będąc w Szczecinie, po raz drugi odwiedziłam Sushi Box Takumi, gdzie oprócz "jeżdżącego" sushi zaopatrzyłam się w 2 horrory -  Hideouta i Reminę 30% taniej. O pierwszym tytule napisałam już recenzję, a Remina czeka w kolejce na przeczytanie, ale znając autora historia będzie zakręcona i obrzydliwa ;) Jedynie nie podoba mi się font użyty do tytułu i cienie na nim, które miały go uwypuklać, wygląda to niestety trochę kiczowato, ale w sumie miało to nawiązywać do kiepskich horrorów klasy b? Od Ito najbardziej wypatruję Tomie, ale przyjdzie nam na nią jeszcze trochę poczekać.



Od Waneko przybyły mi 2 tomy Silver Spoona i Pandora. Dopiero teraz zauważyłam w jakich ładnych i pasujących kolorach utrzymane są poszczególne wydania Srebrnej Łyżeczki. 12 Pandora za to ma chyba jedną z najładniejszych okładek, jakie do tej pory wyszły. Może Waneko pokusi się kiedyś na artbook z tej serii?


Drugi tom Olimposa i Seven Daysa zamykają obie te historie. Pierwszy tytuł czytałam w całości jakiś czas temu, więc na razie wstrzymam się z ponowną lekturą, pamiętam tylko, że spodobał mi się Hades, a historia była interesująca aż do rozczarowującego zakończenia. Po pierwszym tomie Siedmiu dni jestem pozytywnie nastawiona do tego tytułu, historia była naprawdę słodka, chociaż równie dobrze, jeden z chłopaków mógłby być dziewczyną i nie byłoby zbyt dużej różnicy. Chętnie dowiem się jak to się skończy. Tomik wygląda porządnie, druk ok, wad w wydaniu nie zauważyłam. 


Na koniec został jeszcze jeden, niemiecki tomik Kamisama Kiss, ale obszerniejszy opis i porównanie z polskimi wydaniami szykuję na kolejną notkę.

Ostatnio znowu nie mam czasu na czytanie, niespodziewanie zaczęłam stacjonarną pracę, popołudniami zajmuję się wykańczaniem mieszkania, a wieczorami praktycznie padam ze zmęczenia. Dlatego większość powyższych tomów czeka w kolejce do przeczytania. Nigdy się nie spodziewałam, że nie będę miała kiedy oglądać anime i czytać mang – witaj dorosły świecie -.- 






25 komentarzy:

  1. Łooo jak dużo mang! Ja od ponad miesiąca nie robiłam żadnych zamówień i teraz mam straszne zaległości. T.T Ciekawe, kiedy się z nimi uporam. haha Na pewno muszę zdobyć w najbliższym czasie drugie tomy Olimopsa, Seven Days i Księcia Piekieł. >.< Z jednej strony fajnie, że teraz tak dużo się u nas wydaje a z drugiej straszne, jak łatwo można sobie zrobić zaległości. T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie nadążam z tymi nowościami, zwłaszcza, że mam jeszcze starsze tytuły, które chciałabym skompletować.

      Usuń
  2. Od Hanami zdecydowanie Muzyka Marie. Cudowna, baśniowa, oszałamiająca. Perełka po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie muszę się bliżej przyjrzeć temu tytułowi :)

      Usuń
  3. Jaki wielki stos mang... Poważnie nie masz żadnych wad w tomiku Seven Days 2? Nie rozkleja Ci się strona między spisem treści a pierwszą stroną pierwszego rozdziału? Z tego co widze to sporo osób narzeka na ten błąd drukarni. Ja boję się aż otwierać tomiku, żeby mi kartki czasem nie zaczęły wypadać T.T
    Gratulacje zdobycia pracy! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszy rzut oka wszystko w tomiku wygląda ok, ale jakby go mocniej otworzyć to faktycznie kolorowa strona mogłaby się rozkleić, więc muszę uważać -.-

      Usuń
  4. Ja kiedyś czytałam Balsamistę od koleżanki i nawet mi się podobał jesli chodzi o Hanami. Sama od nich mam Anagram i w sumie jak na jednotomowe josei to ujdzie... Chciałam kiedyś kupować Suppli, problem w tym, że jakoś mam opór przed tłumaczeniami Hanami i wydaje mi się, że zwłaszcza w starszych tłumaczeniach są zbyt sztwyne, dlatego na zakup Suppli się jeszcze nie zdecydowałam.

    Ja też bym chciała więcej tytułów w stylu "Emmy", bo chociaż (tak jak pisałam u siebie) nei szaleję za postaciami to cała historia mnie wciąga bardzo.

    Myślę, że po prostu musisz złabać jakąś równowagę w tej dorosłości, a po jakimś czasie spokojnie zacznie się objawiac ten utracony czas i będziesz miała kiedy i oglądac anime i czytać mangi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tłumaczenie mają średnie, nawet w Monsterze można to wyczuć. "Balsamisty" mam 2 tomy, ale jakoś nie potrafiłam wciągnąć się w historię.
      Najbardziej mnie wykańcza ranne wstawanie, bo lubię sobie dłużej pospać i przy pracy zdalnej na zlecenia mogłam sobie na to pozwolić. Do tego dochodzi wykańczanie mieszkania, więc tych wolnych chwil jest nie za wiele na razie :<

      Usuń
  5. zandam1.9.14

    Jeśli chodzi o Hanami, to zdecydowanie "Odległa Dzielnica" Taniguchiego i "Muzyka Marie". :)
    "Suppli" jest bardzo fajnym tytułem, ale niestety z bardzo kiepskim tłumaczeniem. Stąd właśnie takie opinie. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Muzykę Marie" na pewno w przyszłości zakupię, a z twórczością Taniguchiego muszę się najpierw zapoznać :)

      Usuń
  6. Hanami, powiadasz :3 Moje ulubione wydawnictwo :3
    Wydali między innymi moje ulubione mango, Muzykę Marie. Za godne polecenia każdemu i w każdej chwili uważam też Dziennik z Zaginięcia i Osiedle Promieniste. Tzn. to ostatnie to może nie ludziom w dołku depresyjnym akurat ;)
    Mają też sporo tytułów, co do których musisz sama zadecydować, czy Ci się podobają - na przykład Ikigami, Pitu Pitu czy mangi Taniguchiego. Ale tamte trzy powyższe polecam gdziekolwiek jestem :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy polecają Muzykę Marie, więc coś musi być w tej mandze ;)

      Usuń
  7. A Hanami rzuciło mangi do naszego empiku i też sobie coś kupiłam. Sierpień widzę kosmicznie bogaty. Chciałabym Reminę, ale za droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało "Reminę" wyrwać 30% taniej, więc nie jest źle.

      Usuń
  8. Sporo tego. ;) Od pewnego czasu zastanawiam się nad zainwestowaniem w Pandora Hearts, ale nadal się trochę waham. Z Hanami mam jak na razie tylko Duds Hunt, choć mam też kilka innych tytułów na oku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak oceniasz Duds Hunt? Warto?
      Pandora trochę wolno się rozkręca, ale gdzieś tak od około 8 tomu zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Plusem jest również to, że manga jest zakończona, więc nie trzeba jej zbierać w nieskończoność.

      Usuń
    2. Myślę, że tak. Cała historia zamyka się w jednym tomie, więc nie ma dłużyzn, a jest całkiem ciekawie. Poza tym na uwagę zasługuje też znajdująca się na końcu krótka historia poboczna - "Wielopoziomowe sny".

      Usuń
  9. Sporo tych mang :) Mój sierpień niestety był dość ubogi, a i wrzesień pewnie nie będzie lepszy. Przeczytałam Seven Days 2 i nawet pasuje mi takie zakończenie historii. Udało mi się też wreszcie przeczytać Monstera i już czeka na moim biurku tom drugi. Jestem zachwycona tą mangą! Wciągnęła mnie niesamowicie, chciałam przeczytać tylko parę stron przed snem a przeczytałam całość ;P Mam zamiar teraz zainwestować w Pluto,a twoja opinia o tym, że Pluto jest lepszy tylko mnie do tego popycha. Szkoda tylko że tomy takie drogie...
    Od Hanami brałam tylko jedną mangę: Dziennik z Zaginięcia i zupełnie mi się nie podobał, więc nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy kto co lubi, Pluto to science fiction, a Monster to bardziej kryminał, akurat pierwszy gatunek bardziej do mnie przemawia. Tomy faktycznie są drogie, cena okładkowa to 31 zł, ale te co teraz kupiłam udało mi się wyhaczyć za nieco ponad 20 zł, więc jeszcze nie jest tak źle.

      Usuń
  10. No - ładna kolekcja ;) Jeśli o Hanami mowa, to u mnie jedynie dwa tytuły Asano Inio (http://mangacafee.wordpress.com/tag/a-asano-inio/). Zastanawiam się nad innymi publikacjami, ale póki co muszę trzymać portfel "na wodzy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie Hanami ma dość drogie i w wielu przypadkach nieco mniej znane mangi, więc też ostrożnie podchodzę do kupna nowych tytułów. Po Twoich recenzjach mam ochotę zaznajomić z "Solaninem" i "Osiedlem", zwłaszcza, że ostatnio czytałam trochę "Oyasumi Punpun", który jest ciekawy, chociażby już ze względu na głównego bohatera, który przedstawiany jest jako karykaturalny ptak ;)

      Usuń
  11. Również jestem pozytywnie zaskoczona Emmą. Gdyby nie wysłany przez przypadek trzeci tom, nigdy nie sięgnęłabym po tą mangę. Teraz z wszystkimi czterema oczekuję premiery następnego tomu. Postacie są proste i mało ciekawe, jednak historia wciąga :) Dziękować Studio JG za tę wysyłkę przez przypadek ^^
    Hideout mnie zaciekawił i to bardzo. Zwykle unikam wszelako rodzajowe horrory, jednak do nowości JPF czuję słabość.
    Tak przy okazji, nie przeczytałam jeszcze żadnej mangi Junji Ito. (aż wstyd się przyznać) Niemniej jednak chciałabym to wreszcie zmienić i skusić się na któraś z jego dzieł. Co poleciłabyś mi na początek? :)
    Jeśli chodzi o Hanami, to wydawnictwo oferuje dość dużą różnorodność i sama skromnie uważam, że każdy znajdzie coś dla siebie :)
    Również ja polecam Ci Muzykę Marii - nawet jeśli pierwszy tom nie przekonuje wszystkich, to drugi jest istnym majstersztykiem.
    Osobiście bardzo lubię wszystkie prace zarówno Daisuke Igarashiego (Pitu Pitu) jak i Inio Asano (Osiedle Promieniste, Solanin), więc nie mogłam Ci ich nie polecić ;) Uprzedzam jednak, że Solanin i Osiedle Promieniste dość różnią się od siebie.
    Jeśli chodzi z kolei o josei to przeczytałam Dynie z Majonezem. Taka zwykła i prosta obyczajówka. Idealnie nadaje się na czytadło. Jednak właśnie z tego powodu cena mogłaby być niższa. Przynajmniej według mnie.
    Z Hanami znam jeszcze Ikigami, które mozolnie lecz wiernie zbieram. To nie zmienia jednak faktu, że polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twórczość Junjiego Ito jest dość specyficzna i nie każdemu przypadnie do gustu. W większości przypadków autor skupia się bardziej na ukazywaniu wymyślnych obrzydliwości niż na samej historii, dlatego dla wielu zakończenia są niesatysfakcjonujące. Mi jego twórczość przypomina senne koszmary, które właśnie nie zawsze biegną logicznym torem. Jeśli taki klimat Ci odpowiada to polecam "Uzumaki", grubaśny tom o doszukiwaniu się spiral w obrzydliwym sosie. A jeśli chciałabyś zacząć od czegoś "lżejszego" i z bardziej spójną historią to "Black Paradox".

      Usuń
    2. Obiło mi się o uszy o "oryginalności" prac mangaki. Niemniej jednak, wątpię, żeby coś narysowanego mogłoby naprawdę przestraszyć. Więc mangace pozostaje postawić na obrzydliwość... Jak polecasz mi zarówno Uzumaki jak i Black Paradox to zapoznam się z obiema mangami, jak tylko będę miała okazję. Warto poznać oba oblicza autora ;) Dzięki za pomoc!

      Usuń
  12. Hahaha, mam podobny problem. Pracuję od ran do wieczora i też nie znajduję przez to czasu na czytanie. Mój Another czeka już od maja, żebym go w końcu przeczytała. Powodzenia w pracy :)

    OdpowiedzUsuń

My profile picture
Grafikoholiczka nie wyobrażająca sobie dnia bez włączenia programu graficznego, interesująca się mangą i anime od czasu emisji Sailorek w tv. Za sprawą hobby rodzą się takie rzeczy jak prace graficzne, rysunki, przemyślenia i recenzje.
bla